Oryginalny wpis Marcina Ostaszewskiego na X · 20 października 2026 · x.com/MarcinOST/status/2112593856533320062
Poniżej pełna treść wpisu w oryginalnym brzmieniu. Jest to osobiste stanowisko autora, a nie niezależnie zweryfikowana informacja.
🇵🇱 JAK ŚMIESZ?! W AFGANISTANIE ZGINĘŁO 44 POLAKÓW! ICH ŚMIERĆ NIE JEST POWODEM DO ŻARTÓW!
17 października, podczas spotkania z kadetami na Uniwersytecie Tennessee, Pete Hegseth, amerykański minister wojny, umniejszał udział sojuszników w wojnie w Afganistanie. Przywołał żart sugerujący, że żołnierze innych krajów jedynie przyglądali się walczącym Amerykanom.
W Afganistanie życie straciło 44 Polaków: 43 żołnierzy i jeden pracownik cywilny wojska.
To byli czyiś synowie, mężowie, ojcowie i bracia. Za każdym z nich stała rodzina. Matki, które pożegnały swoich synów, nie wiedząc, że widzą ich po raz ostatni. Żony, które zamiast powitania ukochanego męża musiały zmierzyć się z wiadomością o jego śmierci. Dzieci, które dorastały bez ojców. Rodziny, dla których wojna w Afganistanie nie jest wspomnieniem z podręcznika historii, lecz tragedią, której skutki odczuwają do dziś.
Polscy żołnierze walczyli ramię w ramię z Amerykanami, odnosili rany i ginęli podczas wykonywania wspólnych zadań. Podobną cenę płacili inni sojusznicy. Wielka Brytania straciła 457 wojskowych, Kanada 158, a Francja 90.
Możemy dyskutować o zasadności tej interwencji i o zasadności udziału Polski w tej operacji. Możemy krytykować decyzje polityków, którzy wysłali tam naszych żołnierzy.
Nigdy nie wolno jednak umniejszać poświęcenia ludzi, którzy wykonywali swoje obowiązki wobec interesów ojczyzny (jakkolwiek niezrozumiałe wydają się z dzisiejszej perspektywy) i oddali życie podczas służby.
Gdy Stany Zjednoczone potrzebowały sojuszników, Polska odpowiedziała na ich wezwanie. Nasi żołnierze nie byli tam turystami ani obserwatorami. Nie stanowili dekoracji pod polską flagą.
Tym ludziom należy się szacunek, a ich rodzinom przeprosiny. 🇵🇱
@dobryrzad @KONFEDERACJA_
Źródło: x.com/MarcinOST/status/2112593856533320062